Hangar

Jak się już pochwaliłam, sprawiłam sobie zgrabny samolocik. I tak strasznie cieszyłam się tą kolorową myślą o lataniu, o podbijaniu niebios, eksplorowaniu przestworzy. Niestety. Proza życia postanowiła sprowadzić mnie do parteru. I przytrzymać kolanem. Innymi słowy, Damacjusz zbojkotował przedszkole. A my, jako dobrzy, kochający i wspierający rodzice (czy może, według bardziej, jeśli nie fachowej, to … Czytaj dalej Hangar

A gdzie jest twoja Cessna?

Już nie pamiętam, czy był to fragment filmu, może żart opowiedziany przez jakiegoś bohatera, czy może skecz taki gdzieś mi mignął. Dość, że zapadło toto w pamięć, wytatuowało się w przebiegu neuronów. Szło mniej więcej tak: Żona: - Gdybyś nie wydawał codziennie tyle na piwo, które żłopiesz wieczorami przed telewizorem, to po tylu latach miałbyś … Czytaj dalej A gdzie jest twoja Cessna?

O czterech „Piórkach” Biedronki

Nie do końca to jeszcze widać, ale już czuć w powietrzu. Nadchodzi zima, zbliżają się w swych siedmiomilowych buciskach święta. A najpierw zbliża się 18 listopada, kiedy to w Biedronkach pojawi się nowa książka - zwycięska bajka z tegorocznej edycji Piórka. Jak przez mgłę pamiętam, iż w zeszłym roku, opisując swój udział [o, tu] w … Czytaj dalej O czterech „Piórkach” Biedronki

Milo – nowy bohater opowieści

Przepraszam Cię, mały, blondwłosy chłopczyku, przepraszam za ten karygodny brak czasu dla Ciebie. Za brak wspólnych spacerów, za niemożność zbudowania miasteczka z klocków Duplo razem z Tobą i tatą. Za to, że nie kładę Cię spać, jak do tego przywykłeś - kiedy zasypiałeś obok mnie, słuchając na bieżąco wymyślanych bajek o Twoich pluszakach i piosenki … Czytaj dalej Milo – nowy bohater opowieści

Polemika z fochem

- Straszliwie ciężko jest jakkolwiek dyskutować z człowiekiem, który nie mówi ci wprost o co chodzi, ba, wręcz zaprzecza, że cokolwiek jest na rzeczy - westchnęła Rozalynd niecierpliwym ruchem ręki zgarniając z czoła fikające po nim kosmyki włosów. - To może lepiej w takim wypadku uznać, że naprawdę o nic nie chodzi? - Czarna Pantera … Czytaj dalej Polemika z fochem

Wszystkie mimowolne ofiary społecznych batalii o 500+

Tytułem wstępu nadmienię nieśmiało, iż za rodziców tego wpisu uznać możemy zarówno post Alex, jak i - a w zasadzie to głównie - tych wszystkich niezwykle miłych ludzi, których rozmowy zdarza mi się słyszeć gdzieś za plecami. Tym częściej, im większy mam brzuch, a jest on już dość pokaźnych rozmiarów; na tyle pokaźnych, że upierdliwie … Czytaj dalej Wszystkie mimowolne ofiary społecznych batalii o 500+

KUPAmięci. Dialogi z młodzianem

Droga nasza blogerka Basia stworzyła kiedyś wpis (o, ten), który dał mi asumpt, czy wręcz porządnego kopa do zaopatrzenia się w notatniczek, z pietyzem ku temu celowi wybrany w lokalnym papierniczym. W nimże to, z założenia, zapisywać mam co mądrzejsze, bądź śmieszniejsze wypowiedzi Damacjusza. Nie ma tam w sumie zabawnych jego słówek, gdyż takie nie … Czytaj dalej KUPAmięci. Dialogi z młodzianem

Dialog, czy też monolog

Idziemy sobie brzegiem jeziora, idziemy raźno, bo obie tak lubimy, spowalniane tylko sporadycznym marudzeniem towarzyszącego nam szczenięcia, kiedy daje znać, że już pora wziąć je na ręce oraz znów puścić luzem. Jezioro faluje, puszcza nam po twarzach zajączki ze światła załamującego się w delikatnych falach. Las puchnie od śpiewu ptaków, odurza zapachem kwitnących bzów, szelestem … Czytaj dalej Dialog, czy też monolog

Share Week 2019

- Dalej, dalej, bo nie zdążymy! - machnęła ponaglająco ręką siedząca w pierwszym rzędzie widowni Czarna Pantera. Żeby nie było najmniejszych wątpliwości co do tego, że jest tutaj WAŻNĄ personą, zajęła aż dwa rozkładane krzesełka. No rzeczywiście, coraz mniej czasu zostało. A z moim obecnym, prawda, refleksem, to jeszcze w istocie mogę przespać ostateczny termin. … Czytaj dalej Share Week 2019

Wieczorne poważne rozmowy z dwulatkiem

Damacjusz leży zakopany w pluszakach po uszy i domaga się rzetelnego usypiania od tatusia. Z racji obecnego etapu Damacjuszowego rozwoju usypianie owo rozwija się w ciąg dialogów. - Tata, połóż się tu z nami! - mówi młodzian, gdyż ja leżę, całkiem udanie pozorując zasypianie, na swym łóżku usytuowanym koło Damacjuszowego. - Teraz nie mogę, kochanie, … Czytaj dalej Wieczorne poważne rozmowy z dwulatkiem

A Ty za co ją winisz?

Winię cię za poczucie niespełnienia, za marnotrawienie talentów, za sprzeniewierzanie się swoim marzeniom. Winię cię za nerwowość, za stres i ciągłe poczucie niewyspania. Winię cię za otyłość brzuszną, powracającą jak cholerny bumerang ilekroć razem romansujemy. Winię cię za uporczywe osłabianie kolan oraz wiecznie narastający ból kręgosłupa. Winię cię za brak czasu dla najważniejszych. I winię … Czytaj dalej A Ty za co ją winisz?

Kupa frajdy

Starałam się wejść na palcach, cicho, bezszelestnie, jak mysz spod miotły. W sumie nie wiem dlaczego, poniewczasie oświeciła mnie jaskrawa jarzeniówka myśli nagłej, że trochę to było bez sensu. Delikatnie, jakby framuga miała zaraz rozpaść się w drzazgi, zamknęłam za sobą drzwi i łaskawie pozwoliłam swoim oczom przyzwyczaić się do panującego w pomieszczeniu półmroku. Niech … Czytaj dalej Kupa frajdy

Śmierć ideału. Hipotetyczna.

Przychodzi do mnie taka zupełnie obca kobieta i mówi z pewnym wyrzutem: - Miałam nadzieję, że opisze pani swoją śmierć.Zmroziło mnie. Swoją śmierć? Miała nadzieję? Co jej ją dało? A czy, proszę pani, starczy, jak opiszę powolną hipotetyczną agonię hipotetycznego związku? Lub coś hipotetycznie w tych klimatach? Matylda strzepnęła z rękawa wyimaginowane drobiny kurzu, zerkając … Czytaj dalej Śmierć ideału. Hipotetyczna.