Czarno. Biało. Mleczno.

Są tacy, którzy uważają, że to obrzydliwe.
Są tacy, którzy nie życzą sobie oglądać tego w przestrzeni publicznej. Albo nawet oglądać w ogóle, gdziekolwiek.
Są tacy, którzy najchętniej zamknęliby taką delikwentkę w domu, żeby nie narzucała się ze swoim bezeceńskim procederem porządnym obywatelom.
Są tacy, którzy choć wiedzę w temacie mają minimalną, albo przestarzałą, albo wypaczoną przez narosłe na nim na przestrzeni czasu mity, albo nie mają jej w ogóle, uzurpują sobie prawo do głoszenia jedynie słusznych opinii. Że nie karm, matko, dziecka piersią w parku, w centrum handlowym, nie karm na spacerze. Jak już koniecznie do karmienia musisz używać cycka, któren to, wszyscy o tym wiedzą, służyć winien do zabawy twej drugiej połowie, ewentualnie, jeśli ładny, do reklamowania piwa (albo prezerwatyw. Albo czegokolwiek. Mleka modyfikowanego może.), to siedź, na litość boską w domu.
Całe szczęście, że tacy ludzie należą jednak do – uwaga, uwaga – mniejszości. Rzucającej się w oczy, fakt, szczególnie w internecie, gdzie lubią uprawiać hejting z trollingiem, pluć jadem i "moralizować". Jak wszyscy tchórze i, pardon, gównażeria. Może po prostu zbyt rzadki to dla nich widok, taka matka, na litość, KARMIĄCA swoje dziecię, by go nie wytykać palcami, jak jakieś dziwo nad dziwy, dokładnie jak robią to dzieci na widok hipopotama w zoo, któren sobie ogonem po zadzie rozsmarował świeżo wydalone, najmocniej przepraszam, potrawienne odpady?
Moje dziecko, proszę wybaczyć mi to kolejne już grubiańskie porównanie, też jeszcze przez jakiś czas będzie z dziką radością oglądać się za każdym mijanym samochodem, dopóki mu one nie spowszednieją.

Wznieśmy więc przy końcu Światowego Tygodnia Karmienia Piersią toast za jego – tak właśnie – spowszednienie.
Ja wzniosę go, będąc jeszcze matką karmiącą, własnym, ot co, mlekiem (co co poniektórych również obrzydza. Ale, że są i tacy, co i na widok własnej krwi mdleją, to ja to wspaniałomyślnie, hm, rozumiem). Dobre jest, w smaku podobne do kobylego. (Tudzież na odwrót, jakem człowiek.)

Reklamy

Jedna myśl na temat “Czarno. Biało. Mleczno.

  1. Są takie sytuacje czy zachowania, którymi ludzie mnie zadziwiają (*tutaj w sensie negatywnym). Co komu wadzi kobieta karmiąca piersią? Przecież wystarczy odwrócić na chwilę odwrócić głowę w inną stronę, zamiast się oburzać. Skoro dziecko głodne – trzeba nakarmić. Dla mnie rzecz całkowicie normalna, a widok mniej gorszący, niż świecenie cyckami w reklamie prezerwatyw….

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s